LECH modern fabrics, która rozpoczęła swój rozwój w 1979 roku jest teraz czołowym importerem tkanin meblowych. Firma dzięki doświadczeniu oraz obserwacji rynku dopasowuje swoją ofertę tkanin do panujących trendów, dzięki czemu jest w stanie zapewnić swoim klientom produkty najwyższej jakości. Wraz z rozwojem LECH przeniósł się do większego magazynu o powierzchni 10 000 m2. Do obsługi tego magazynu wykorzystywany jest WMS.net firmy SoftwareStudio. Pracownicy tej firmy, Grzegorz Ciebień oraz Paweł Tyszkiewicz wybrali się do siedziby LECHa, by porozmawiać o systemie magazynowym działającym w magazynie z Panem Norbertem Białkiem oraz Panem Maciejem Kochańskim.

Jak przebiegł proces wdrożenia z punktu widzenia Państwa firmy?

Na początku wdrożenia odbyły się spotkania, na których ustaliliśmy możliwości jakie daje nam program Państwa firmy, oraz zestawiliśmy to z naszymi potrzebami. Podczas spotkań ustaliliśmy nasze wymagania, które później w formie pisemnej zostały nam przekazane do weryfikacji i naniesienia ewentualnych poprawek. Etap ten przeszedł sprawnie. Podczas procesu wdrożenia systemu mieliśmy dedykowanego opiekuna, który przyjeżdżał i z nim testowaliśmy, jeszcze przed przeniesieniem do nowego magazynu, obsługę oraz działanie programu. Co prawda po uruchomieniu programu w wersji produkcyjnej pojawiły się pewne problemy, które utrudniały prace, jednak mieliśmy pomoc ze strony Państwa firmy i po jakimś czasie wszystko zaczęło działać.

Czy wdrożenie przedłużyło się, czy jednak wszystko zostało wprowadzone zgodnie z terminarzem?

Uważam, że proces wdrażania trwał trochę dłużej niż zakładaliśmy. Każdy etap należało trochę dopracować, przez wprowadzenie dodatkowych modyfikacji. Chcieliśmy, by wszystko zadziałało od A do Z, czyli uruchomić program od razu w całości, a jednak na każdy etap należało nanieść jakieś poprawki i zmiany. Gdybyśmy wdrażali system małymi korkami, np. etap pierwszy przygotowywanie zamówień, potem wydawanie, to byłoby lepiej. Myśleliśmy, że to fajnie wystartuje w wersji produkcyjnej, jednak tak nie było. Testy programu różnią się od pracy na nim, ze względu na to, że podczas testów często nie uwzględnia sią sytuacji losowych, które występują podczas pracy. W rzeczywistości najlepszym testem oprogramowania był pierwszy tydzień prac.

Gdybyśmy lepiej zasygnalizowali wygodniejszy też dla naszej firmy sposób wdrażania etapami od początku to wyszło by lepiej.

Myślę, że tak. Wszystkie testy oraz próby wykonywaliśmy wcześniej, i po zmianie lokalizacji na nową od razu musieliśmy przejść na nowy system. Faktycznie, gdyby w nowym magazynie pracownicy mieli tydzień na spokoje wdrożenie byłoby lepiej. Jednak bez WMSa, po zmianie magazynu na większy nie dalibyśmy rady pracować w stary sposób. Stąd też wynikało wymuszenie uruchomienia programu bezpośrednio po zmianie magazynu.

Jeżeli chodzi o etap uruchomienia po wdrożeniu. Czy lepiej byłoby, gdyby ktoś przyjeżdżał, czy wystarczały konsultacje telefoniczne?

Zdecydowanie lepiej, by było gdyby ktoś z Państwa firmy przebywał na miejscu podczas wdrażania programu i widział problemy, z którymi się spotkaliśmy. Nawet gdy coś funkcjonowało pojawiły się jakieś błędy, przychodzili do nas pracownicy magazynu i dopytywali o pewne rzeczy. Problem rodził się najczęściej w momencie przekazywania zgłoszeń do Państwa. Żeby zweryfikować zgłoszenie potrzebujecie dokładnych informacji, których początkowo nie potrafiliśmy przekazywać. Z naszej strony lepiej by było gdyby taka osoba jeden lub dwa dni po wdrożeniu tutaj była. Namacalnie doświadczyłaby specyfiki pracy w naszym magazynie. Przyspieszyło by to zarazem diagnozę i naprawę błędów.

Które z wdrożonych rozwiązań uważacie za najważniejsze i dlaczego?

W naszym przypadku jest to lokalizacja. We wcześniejszym, mniejszym magazynie mieliśmy mniej asortymentu dostępnego, więc funkcjonowało to w taki sposób, że magazynierzy pamiętali, gdzie który towar się znajduje. Tutaj musiało to, z racji wielkości magazynu, funkcjonować inaczej. Nie dzielimy tu magazynu na strefy z daną kolekcją, tylko działa zapełnianie wedle wolnego miejsca. Tam gdzie jest wolne miejsce, tam umiejscawiany jest towar. Dlatego też lokalizacja z informacjami o numerach partii, wielkości wałka jest dla nas niezwykle istotna. To jest główna funkcjonalność, z której korzystamy i dla nas jest najważniejsza. Informacje te pomagają znacząco przy realizacji zamówień oraz przygotowywaniu dostaw.

A ustalanie tras

Wiemy o tej funkcji. Był taki pomysł, rozważaliśmy implementacje w posiadanym przez naszą firmę magazynie, ale póki co odstawiliśmy na dalszy tor taką możliwość. Wiemy, że jest taka możliwość i być może w niedalekiej przyszłości z tego skorzystamy.

Czy wprowadzone rozwiązania zwiększyły bezpieczeństwo oraz zmniejszyły liczbę pomyłek?

Myślę, że tak. Mamy system, który sprawdza, czy asortyment przygotowywany do wydania jest zgodny z zamówieniem klienta. Rozwiązanie to usprawniło działanie i zmniejszyło liczbę pomyłek przy wydawaniu towaru, ponieważ wcześniej taka weryfikacja była dokonywana przez pracownika, a jak wiadomo o błąd nie trudno. W przypadku bezpieczeństwa na terenie magazynu, dzięki systemowi WMS wiemy z jakiej lokalizacji pobrać asortyment. Nie trzeba szukać, ściągać palet z lokalizacji na wyższych piętrach regałów, co zmniejszyło ruch w magazynie, w konsekwencji poprawiając bezpieczeństwo.

Co zmienilibyście w programie?
Po ostatnim spotkaniu, gdzie zgłosiliśmy problem z czasem odczytywania danych i powiedzieliśmy co nam przeszkadzało możemy stwierdzić, że program coraz bardziej odpowiada naszym oczekiwaniom, a część problemów została poprawiona.

A zmiana lub dodanie jakiejś funkcji?
Wykorzystujemy zapis stanów minimalnych w kartotece asortymentowej i to nie do końca działa tak jak chcemy. Dążymy do przejścia na FIFO, by program wysyłał magazyniera po najstarszy asortyment. Teraz czekamy na odpowiedź, w jaki sposób możemy to wdrożyć.

Jak oceniają Państwo współpracę z SoftwareStudio?
Jest w porządku, a im więcej spotkań, rozmów jest coraz lepiej. Fajnie, że jest inicjatywa. Podczas spotkań dowiadujemy się o nowych możliwościach, narzędziach, które możemy wprowadzić. Początki są trudne i trzeba się dotrzeć. Z każdą firmą tak jest, ale myślę, że wszystko jest na dobrej drodze.

Czyli gdyby wybierać trzeba było jeszcze raz byłoby to SoftwareStudio
Myślę, że tak.

Autor: Paweł Tyszkiewicz