Dynamiczny rozwój e-handlu w Polsce pobudza popyt na powierzchnie przemysłowe i magazynowe. Dodatkowym czynnikiem wzrostu jest atrakcyjność inwestycyjna kraju, która sprzyja ekspansji działających już firm i przyciąga nowych zagranicznych graczy. Jakub Kurek, Doradca w dziale nieruchomości przemysłowych i magazynowych firmy Cresa w Polsce, odpowiada dlaczego polski rynek magazynowy jest atrakcyjny dla branży e-commerce.

Zalety Polski dla inwestorów z branży e-commerce

Polska przyciąga inwestycje w sektorze e-commerce wciąż niższymi kosztami zatrudnienia, elastycznym prawem pracy, znaczną poprawą infrastruktury drogowej, dobrym położeniem geograficznym i atrakcyjnymi kosztami najmu. Duże znaczenie ma też istotny wzrost lokalnej konsumpcji oraz rosnąca popularność tego kanału sprzedaży. Polska jest dla branży e-commerce doskonale rokującym rynkiem. Nasi pracownicy mają mniejsze wymagania finansowe niż francuscy, czy belgijscy, a podobne kompetencje. Wartość zakupów w Internecie w Polsce w 2016 r. wynosiła ok. 6 mld EUR, podczas gdy w 2017 roku było to już ok. 8 mld EUR.

Zmiany, które już zaszły na polskim rynku e-commerce

Operatorzy logistyczni, którzy dotychczas współpracowali z tradycyjnymi sieciami sprzedaży, rozszerzają swoje oferty tak, by mieć jak największe szanse przyciągnięcia nowych klientów. Z kolei deweloperzy zaczynają być coraz bardziej świadomi specyfiki branży e-commerce i dostosowują swoje istniejące obiekty, jak i nowe projekty pod konkretne potrzeby klientów. Szczególną uwagę zwracają na rozwiązania technologiczne, automatyzację i robotyzację oferowanej powierzchni, dzięki czemu rośnie wydajność i następuje optymalizacja procesów wewnątrz magazynu. Coraz większym zainteresowaniem wśród wynajmujących cieszą się lokalizacje w obrębie dużych miast, co ma pozwolić na bardzo szybkie dostarczanie zamówień. Takie rozwiązanie określane jest jako last mile deliveries.

Kompleksowe zarządzanie łańcuchem dostaw narzuca operatorom konieczność stworzenia specjalistycznego systemu magazynowego, zaawansowanego zaplecza technologicznego i informatycznego. Pod tym ostatnim względem byliśmy świadkami prawdziwej rewolucji. W ciągu kilku lat polskie firmy przeszły z papierowego wystawiania dokumentów potwierdzających stany magazynowe, do sytuacji gdy konsument jest automatycznie informowany o tym, w jakim terminie zostanie dostarczona jego przesyłka i gdzie się aktualnie znajduje. Zmiany były na tyle szybkie, że firm wyspecjalizowanych w logistycznej obsłudze e-commerce (czyli: nieobsługujących tradycyjnych sieci sprzedażowych) jest w dalszym ciągu niewiele. Wchodzący na polski rynek giganci korzystają więc z własnych zasobów, ale sytuacja zmienia się dynamicznie.

Przyszłość inwestycji e-commerce w Polsce

Polski rynek inwestycji e-commerce wciąż będzie się bardzo szybko rozwijać. Mimo dynamicznego wzrostu w ciągu ostatnich kilku lat, zapotrzebowanie branży nie zostało w pełni zaspokojone. Zakładamy więc, że w ciągu najbliższych 3-5 lat będą powstawać kolejne obiekty magazynowe i dystrybucyjne, zwłaszcza w okolicy Warszawy oraz w centralnej i zachodniej Polsce. Inwestorami staną się także małe i średnie przedsiębiorstwa, które do tej pory wykorzystują obiekty przystosowane do obsługi tradycyjnej sprzedaży. Ostrożne prognozy wskazują, że tempo rozwoju sektora będzie na poziomie 20-30% i możemy spodziewać się w krótkim czasie podwojenia wartości tego rynku. Operatorzy logistyczni są podobnego zdania i widać to po tempie, w jakim rozbudowują swoją ofertę. Wciąż największym wyzwaniem dla nich pozostaje skracanie terminu realizacji dostawy.

Rynek ulegnie dalszej specjalizacji. Prawdopodobnie operatorzy logistyczni będą też oferować dodatkowe usługi, polegające np. na oddelegowaniu własnych pracowników do pomocy przy pakowaniu i rozładunku. Rozwój technologii stoi jednak po stronie branży e-commerce. Większa automatyzacja magazynów pozwoli na dalsze zwiększenie udziału sprzedaży internetowej w całym sektorze handlu. Według najnowszych danych udział sektora e-commerce w handlu detalicznym w Polsce jest na poziomie 4,3% za ubiegły rok. Dla porównania w Niemczech było to już 14%, a w Wielkiej Brytanii 17%. Dane te pokazują wciąż bardzo duży i niewykorzystany potencjał rozwojowy polskiego rynku e-commerce.